Przygotowania do Świąt ruszyły z kopyta. Ubieranie choinki, gotowanie i najważniejsze... prezenty!
Każdy z nas wyczekuje tej jedynej chwili, by móc wreszcie otworzyć to magiczne pudełko. Znajdując w środku wśród masy szmelcu jak zwykle parę kolejnych skarpetek. Ale niektórzy mają szczęście. Znajdują Opowieści z Narnii na DVD, szalik uszyty z worka na ziemniaki, płócienną sukienkę, czy zamiast rogów renifera jakieś inne, żeby móc wyglądać równie idiotycznie.
Po wypakowaniu najlepiej jest oczywiście, przymierzyć wszystkie prezenty naraz. A potem wyruszyć w miasto na kolędowanie.
fot: Morrigan Polanski

