wtorek, 16 grudnia 2008

Kolędnicy.

Przygotowania do Świąt ruszyły z kopyta. Ubieranie choinki, gotowanie i najważniejsze... prezenty!

Każdy z nas wyczekuje tej jedynej chwili, by móc wreszcie otworzyć to magiczne pudełko. Znajdując w środku wśród masy szmelcu jak zwykle parę kolejnych skarpetek. Ale niektórzy mają szczęście. Znajdują Opowieści z Narnii na DVD, szalik uszyty z worka na ziemniaki, płócienną sukienkę, czy zamiast rogów renifera jakieś inne, żeby móc wyglądać równie idiotycznie.

Po wypakowaniu najlepiej jest oczywiście, przymierzyć wszystkie prezenty naraz. A potem wyruszyć w miasto na kolędowanie.


fot: Morrigan Polanski

Ando - Początek. Próba nooba.

Nie ma o czym pisać. Nie ma tematów. Nie ma co robić. Nie ma pogody. Nie ma papierosów.

Pierwszy post. Aż się boję :]

Co tu będzie...? Nie wiem. Zostałem zmotywowany do prowadzenia bloga. O czym i o kim, to się okaże. Pewnie będzie śmiesznie, może będzie strasznie. Absurdalnie wirtualne. Wirtualnie absurdalne.

Póki co, historia mojego życia. W jednym obrazku. O to ja. A właściwie to, czym byłem na początku SLowej egzystencji.